piątek, 11 grudnia 2009

Tajniak

A oto i ostatnia sesja z moim bratem - początkującym tajniakiem,
przybocznym ojca chrzestnego.
Radzi sobie chłopak w życiu.




poniedziałek, 30 marca 2009


Pierwszy cieplejszy wieczór - nareszcie temperatura dodatnio znośna. Miły spacer ulicami Ursynium -mitycznej krainy istniejącej jeszcze za czasów Cesarstwa Rzymskiego. W tle rozmowy o ewentualnym swataniu, pisaniu, kręceniu i śpiewanie.

środa, 25 marca 2009





Przy okazji remontu kuchni miałam okazję się pobawić i zrobiłam szablon a to jego odrysy na ścianie (1, 2, 4) i na rolecie okiennej (3). Kolory mogą być nieco przekłamane - ściana jest pomalowana na delikatny żółty, fresk - na jasny kolor zielono-niebieski. Niby seledyn. Taki kolor świeżego zboża. W słońcu lub normalnym świetle wygląda jak taki szarawy - błyszczący.

wtorek, 3 marca 2009

Starówka w pierwszy wiosenny dzień

Tuż za bramą starego miasta, na tyłach ulicy Foksal słońce
zaświeciło w ciężką, żelazną bramę dając długą smugę
w pięknym kolorze.

czwartek, 23 października 2008

Obrazki z Warszawy

Zieleń na nowym Krakowskim Przedmieściu potrzebuje starannej pielęgnacji. Ogrodnicy jeżdżą samochodem od latarni do latarni i podlewają kwiaty. Na pace mają duży zbiornik z wodą i specjalne schodki z balustradką sięgające doniczek zawieszonych wysoko na latarniach.

Odnowiony budynek Instytutu Historii Sztuki został podświetlony lampami wbudowanymi w chodnik. Ochrona uniwersytecka na lampach postawiła pomarańczowe, stożkowe słupki, których używa się do rezerwowania miejsc parkingowych. Słupki świeciły na czerwono tworząc kosmiczną poświatę.

poniedziałek, 20 października 2008

Jesienne Powązki

Warszawskie Powązki jesienią są szczególnie malownicze, pogodne i melancholijne. Nawet na czarno-białych zdjęciach.


Szczęśliwa dusza odlatuje w przestworza.
Wspaniała rzeźba nagrobna wydaję się frunąć.
Plastuś na płycie grobu Marii Kownackiej.

Przez wielkie, uchylone wrota jednego z grobowców widać radosną grę światła padającego przez okno z pomarańczowymi szybkami.

sobota, 4 października 2008

Ukraina raz jeszcze - z innej strony

Powykrzywiane pręty furtki jednego z nieczynnych już kościołów.

Pozostałości wielkiej synagogi w Drohobyczu.

Kamienna figura obok cerkwi w Podhorcach. W tle - krajobraz rolniczy. Takie kominy znajdują się w niemal każdym gospodarstwie na Ukrainie.

Młody pop wspina się po kamiennych schodach , by odprawić niedzielne nabożeństwo. Zbudowany w Podhorcach posiadłości kościół wzoruje się na bazylice św. Piotra w Rzymie . Dziś działa tu cerkiew, dzięki czemu budynek może liczyć na remont.

Jeden z największych monastyrów na Ukrainie - złote kopuły błyszczą w słońcu świadcząc o potędze prawosławia. Na teren monastyru można wejść tylko w odpowiednim stroju - mężczyźni w długich spodniach, kobiety w spódnicach za kolano i chustach na głowie.

Koło jednego z remontowanych kościołów: samotna figura Matki Boskiej.

Częsty widok: z monastyru pozostał jedynie krzyż i resztki murów dawnych zabudowań.