czwartek, 23 października 2008

Obrazki z Warszawy

Zieleń na nowym Krakowskim Przedmieściu potrzebuje starannej pielęgnacji. Ogrodnicy jeżdżą samochodem od latarni do latarni i podlewają kwiaty. Na pace mają duży zbiornik z wodą i specjalne schodki z balustradką sięgające doniczek zawieszonych wysoko na latarniach.

Odnowiony budynek Instytutu Historii Sztuki został podświetlony lampami wbudowanymi w chodnik. Ochrona uniwersytecka na lampach postawiła pomarańczowe, stożkowe słupki, których używa się do rezerwowania miejsc parkingowych. Słupki świeciły na czerwono tworząc kosmiczną poświatę.

poniedziałek, 20 października 2008

Jesienne Powązki

Warszawskie Powązki jesienią są szczególnie malownicze, pogodne i melancholijne. Nawet na czarno-białych zdjęciach.


Szczęśliwa dusza odlatuje w przestworza.
Wspaniała rzeźba nagrobna wydaję się frunąć.
Plastuś na płycie grobu Marii Kownackiej.

Przez wielkie, uchylone wrota jednego z grobowców widać radosną grę światła padającego przez okno z pomarańczowymi szybkami.

sobota, 4 października 2008

Ukraina raz jeszcze - z innej strony

Powykrzywiane pręty furtki jednego z nieczynnych już kościołów.

Pozostałości wielkiej synagogi w Drohobyczu.

Kamienna figura obok cerkwi w Podhorcach. W tle - krajobraz rolniczy. Takie kominy znajdują się w niemal każdym gospodarstwie na Ukrainie.

Młody pop wspina się po kamiennych schodach , by odprawić niedzielne nabożeństwo. Zbudowany w Podhorcach posiadłości kościół wzoruje się na bazylice św. Piotra w Rzymie . Dziś działa tu cerkiew, dzięki czemu budynek może liczyć na remont.

Jeden z największych monastyrów na Ukrainie - złote kopuły błyszczą w słońcu świadcząc o potędze prawosławia. Na teren monastyru można wejść tylko w odpowiednim stroju - mężczyźni w długich spodniach, kobiety w spódnicach za kolano i chustach na głowie.

Koło jednego z remontowanych kościołów: samotna figura Matki Boskiej.

Częsty widok: z monastyru pozostał jedynie krzyż i resztki murów dawnych zabudowań.

piątek, 3 października 2008

Ukraina 08 - przyroda

Drohobycz: drewniana cerkiew wraz z dzwonnicą. Podobno przy budowie nie użyto ani jednego metalowego gwoździa.

Dzwonnica koło cerkwi w Drohobyczu. Był z niej wspaniały widok na bujny schulzowski ogród.

Słynne ukraińskie bodiaki zaczynają już usychać w lipcowym upale. To one właśnie tak zajmowały Jana Stanisławskiego - malarza Ukrainy.

Widok na kościół (dziś - cerkiew) w Podhorcach.

Dwoje staruszków pilnowało wraz z wilczurem krów na zboczu góry w Haliczu. Za ich plecami stały ruiny zamku (w trakcie odbudowy) i rozpościerała się panorama na miasto.

Cmentarz karaimski w Haliczu mieścił się tuż nad Dniestrem, w którym chłodziły się konie. Na cmentarzu zaś leżał stos siana i przechadzały się kury.

Wilno 2007


Na wschód od Warszawy: sady po horyzont (06)



Mazurskie podwórka (02-03)