
Warszawskie Powązki jesienią są szczególnie malownicze, pogodne i melancholijne. Nawet na czarno-białych zdjęciach.


Szczęśliwa dusza odlatuje w przestworza.
Wspaniała rzeźba nagrobna wydaję się frunąć.

Plastuś na płycie grobu Marii Kownackiej.

Przez wielkie, uchylone wrota jednego z grobowców widać radosną grę światła padającego przez okno z pomarańczowymi szybkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz